Kiedy dziewczyny poszły do domu,ja wstawiłam naczynia do zmywarki i zamykając drzwi,udałam się do swojego pokoju.Spojrzałam na zegarek:21:07.Spakowałam książki do plecaka.Wzięłam krótkie spodenki i dużą koszulkę i weszłam do toalety.Odkręciłam ciepłą wodę i zamoczyłam ciało.Po trzydziestu minutach wyszłam z pod prysznica.Szybko wysuszyłam włosy i umyłam zęby po czym udałam się do sypialni. Dzisiejszej nocy było gorąco,więc postanowiłam spać tylko w dużej koszuli.Położyłam się do wygodnego łóżeczka.Gdy już odpływałam do moich uszu dobiegł dźwięk pukania do drzwi.Wygramoliłam się z ciepłego łóżka i zeszłam na dół.Przetarłam oczy i przelotnie spojrzałam na termometr +15 stopni.I tak dużo jak na maj i późny wieczór.Podeszłam do drzwi i je otworzyłam,ujrzałam Liam'a.
-Liam?Wchodź.-odezwałam się
Chłopak posłusznie wszedł do korytarza,z którego potem skierował się do salonu.Dopiero teraz przypomniało mi się,że mam samą koszulkę brata.Usiadłam na kanapie i spojrzałam na chłopaka.
-Mogę z tobą pogadać?Ale tak szczerze?-wpatrywał się we mnie wyczekująco.Powiem,nigdy nie lubiłam szczerych rozmów,ale cóż z nim...zawsze.
-Jasne.Tylko Li ja mam jutro szkołę.
-Godzinka?-zapytał.Spojrzałam na zegarek 22:00.
-Uhm.Okej.-zgodziłam się.-O czym chciałeś porozmawiać?
-Chodzi o dziewczynę.-powiedział nie pewnie.Zaraz zaraz...CO?Dziewczynę? "Nie bądź głupia,nie możesz się zakochać". O nie to znowu ten głupi głosik. "Nie jestem o niego zazdrosna".Próbowałam wbić to sobie do głowy. "Ależ jesteś,nie wmawiaj sobie nie prawdziwych rzeczy,Dominico"!
-Mów.-powiedziałam do niego
-No bo jest taka dziewczyna.Ona ma na imię...To jest nieważne.Ale jest taka piękna,spotkałem ją niedawno i się zaprzyjaźniliśmy.Spędzam z nią prawie każdy możliwy dzień,odkąd ją poznałem i Dominica ja myślę,że to ta jedyna.-wyznał.Zatkało mnie to.Właśnie dlatego nie chciałam się zakochiwać.Na pewno nie w nim.Źle postąpiłam myśląc,że kiedyś będziemy razem.
-Czemu jej tego nie powiesz?
-Źle to odbierze.
-Dlaczego tak sądzisz?
-Ona do mnie nic nie czuje.-oburzył się
-Skąd wiesz?Nie możesz być tego w stu procentach pewny.Ja bym walczyła,chociaż jestem dziewczyną.Zapytaj,albo zrób coś niespodziewanego na przykład pocałuj ją.
-A jeśli się ode mnie odsunie i nie będzie chciała mnie znać?Nie pomyślałaś!-krzyknął na mnie
-Nie krzycz!Liam,ja chciałam dla ciebie dobrze.
-Przepraszam,zrobię to jutro obiecuję.-położył swoją dłoń na sercu.-Nie męczę cię już.Do jutra.-powiedział i pocałował mnie w policzek,następnie założył kurtkę i wyszedł z mieszkania.Ja zamknęłam drzwi i poszłam spać.Chociaż myślę,że będzie ciężko.
***
Obudziłam się wcześnie,przed 6.Położyłam się późno i tak wcześnie wstaję.To jakieś jaja?Wzięłam ubrania i skierowałam się w stronę łazienki.Wzięłam prysznic i ubrałam wcześniej przygotowane ciuchy.Zeszłam na dół.Zrobiłam sobie kanapkę i nasypałam karmę dla Grapka.Zjadłam szybko jedzonko i poszłam umyć zęby.Siódma godzina.Postanowiłam wyjść z psem na spacer.Rundka wokół parku i wróciliśmy do domu.Siódma piętnaście.Umyłam ręce i usłyszałam dźwięk sms'a.Napisała Gabriel,abym do niej przyszła.Wzięłam plecak,nałożyłam vansy i wyszłam z domu.Szybko doszłam do kamienicy dziewczyny.Najgorsze jest to,że mieszka na ostatnim piętrze.Wdrapałam się po schodach i stanęłam przed jej drzwiami.Zanim zapukałam dziewczyna otworzyła drzwi.
-Wchodź,szybko!-wrzasnęła
-Twoi rodzice są w domu?-zapytałam i weszłam do domu dziewczyny.Pech chciał,że do szkoły mieliśmy na dziewiątą.
-Tata pojechał do Niemiec w delegację,wraca za tydzień,a mama wczoraj pojechała do babci,źle się poczuła.Więc nikogo nie ma.Oprócz Alana,ale on śpi,a potem jego prawdziwy ojciec go zabiera.Dokładnie za jakąś godzinę,więc zdąży po niego przyjść zanim pójdziemy do szkoły.
-Dobra,po co mnie tu zwołałaś?
-Dziewczyno,kiedy ty ostatnio na twitterze byłaś?-skwitowała i podała mi laptopa.
Widniało tam moje i Liam'a zdjęcie,trzymał mnie w objęciach,to był dzień w którym graliśmy w tę przeklętą butelkę.Pod zdjęciem widniał napis :
"Nowa dziewczyna Liam'a Payne'a!Nasze źródła donoszą,iż tą młodą dziewczyną jest niejaka Dominica Slowthrow.My czekamy na kolejne słodkie zdjęcia,a Directioners kibicują młodej parze."
-Kurde.Kto to wymyślił?Kto wypisuję takie bzdury?-oburzyłam się
-Internet.Dziewczyno,czy ty to widzisz?
-Gabs,dobrze wiesz,że komu jak komu,ale tobie powiedziałabym pierwszej.Na razie nie widzę naszego związku.Liam jest zainteresowany jakąś dziewczyną,a ja nie mam u niego szans.
-Eh...Czyli jednak?-westchnęła głośno
-Tak,Gabriel.Ale nikomu ani słowa.-zagroziłam jej
Nagle usłyszałyśmy płacz.To pewnie Alan,brat Gabi.Dziewczyna popędziła do niego.Szybko go przebrała i przyprowadziła do kuchni.
-Domi!-usłyszałam-Dawno cię nie widziałem.-Alan mnie przytulił
-Ja też szkrabie.-odpowiedziałam mu,po czym Gabi zaczęła mu studzić ciepłą kaszkę o smaku malinowym.Chłopczyk zręcznie zjadł zupkę i grzecznie czekał na tatę.O określonej godzinie tata Alana,przyjechał po syna,a my wyszłyśmy do szkoły.
Super czekam na nn kiedy? :D
OdpowiedzUsuńDodaje do mojej listy ''Co czytam''
Zapraszam do mnie: http://alwaytogethe.blogspot.com/